poniedziałek, 14 listopada 2022

Cichociemni zrzut 8/9 IV 1944 dwa samoloty

Data: 8/9 IV 1944
Operacja: Weller 6
Dowódca: kpt. naw. Antoni Freyer
Ekipa: XXXVI

- plut. lotn. Władysław Hauptman ps. "Gapa", "Kaczar", przydział do Wydziału lotnictwa Oddz. III KG AK jako telegrafista. W Powst. Warsz. obsługa radiostacji Wydziału Lotnictwa w Śródmieściu Południowym od X.44 jej d-ca.

- ppor. łączn. rez. Kazimierz Niepla ps. "Kawka", "Smyczek" (po wojnie Kazimierz Niepliński), przydział Oddz. V Okręgu AK Wilno, radiotelegrafista.

- ppor. łączn. rez. Jerzy Sztrom ps. "Pilnik", przydział do Oddz. V Okręg AK Nowogródek jako d-ca plutonu "radio" w I kompanii łączności Okręgu. Poległ w VI.44 podczas akcji na niemiecki posterunek w Lidzie.

- ppor. łączn. rez. Henryk Zachmost ps. "Zorza", "Pedał", przydział do Oddz. V Okręg AK Białystok jako oficer łączności, równolegle z-ca szefa oddziału

Zrzut na placówkę "Nil 1" położoną 4 km na wschód od Rozprzy, w pow. piotrkowskim. Placówka odebrała zrzut z 2 samolotów. Cichociemni przywieźli 488 600 dolarów.



Data: 8/9 IV 1944
Operacja: Weller 7
Dowódca: kpt. naw. Kazimierz Wünsche
Ekipa: XXXVII

- mjr dypl. piech. Jan Kamieński ps. "Cozaś", przydział do Oddziału III Operacyjnego Komendy Głównej AK jako oficer oddziału. W czasie powstania warszawskiego należał do I rzutu Komendy Głównej AK, był oficerem oddziału. Przeszedł szlak bojowy Wola – Stare Miasto – kanały – Śródmieście Północ – Śródmieście Południe. Po kapitulacji powstania wyszedł z miasta z ludnością cywilną. Od października 1944 roku był szefem Oddziału III KG AK. Po rozwiązaniu AK przeszedł do NIE: do 21 marca 1945 r. na stanowisku komendanta Obszaru Zachodniego tej organizacji. Do 6 sierpnia 1945 r. był komendantem Okręgu Kraków Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj. Jednocześnie działał w NSZ: był inspektorem Inspektoratu Południowego NSZ (województwa: krakowskie, rzeszowskie, kieleckie, śląsko-dąbrowskie i wrocławskie). Działał wtedy pod pseudonimami: „Litwin” (w DSZ) i „Klimaszewski” (w NSZ). Po rozwiązaniu DSZ na Kraj 6 sierpnia 1945 r. „Litwin” opuścił Polskę i przedostał się do II Korpusu we Włoszech, a następnie przybył do Londynu i 7 września 1945 r. zameldował się w Oddziale VI Sztabu Naczelnego Wodza. Został ponownie skierowany do kraju, gdzie przybył na początku 1946 r. Mieszkał m.in. w Zakopanem. Zagrożony aresztowaniem, po kilku miesiącach wyjechał i 17 sierpnia 1946 r. przyjechał do Wielkiej Brytanii, później osiedlił się we Francji (farma Maynadarie), i ostatecznie w Stanach Zjednoczonych.

- ppor. sap. rez. Tadeusz Kobyliński ps. "Hiena", Banaszkiewicz, przybrane nazwisko: Tadeusz Kołakowski, na początku lipca 1943 r. przebywał na Gibraltarze. Był świadkiem katastrofy gibraltarskiej. W kwietniu 1944 r. został przerzucony na terytorium okupowanej Polski. Pracował w wywiadzie AK. W 1945 dowodził grupą (miał wtedy stopień porucznika), która miała uwolnić przetrzymywaną w wilii NKWD pod Moskwą córkę generała Władysława Sikorskiego – Zofię Leśniowską. Udało się jedynie ją zobaczyć z oddali, ale nie było szans na uwolnienie. Potem udał się do Ankony i później służył w wojsku brytyjskim.

("Tajemnica Hieny" Numer: 5/2005 (1157) http://www.wprost.pl/ar/?O=72691&pg=2
Kto zamordował generała Władysława Sikorskiego? Ktoś zabił gen. Władysława Sikorskiego. Najprawdopodobniej udusił. Wszyscy, którzy przed pogrzebem - już w Londynie - uczestniczyli w otwarciu jego trumny, byli zgodni co do tego, że twarz Sikorskiego nie miała śladów obrażeń. Natomiast wszyscy zapamiętali jej ciemnobrązowy kolor, charakterystyczny dla twarzy ofiar uduszenia. Dziś, po ponad 60 latach po śmierci gibraltarskiej, niewielu historyków wierzy jeszcze w oficjalną wersję przypadkowego wypadku lotniczego. W przypadkowych wypadkach zdarza się bowiem, że giną ludzie, nie powinny jednak ginąć fakty. W tym nigdy nie wyjaśnionym wypadku wraz z ludźmi - jak się miało okazać - zaginęła cała prawda o okolicznościach zdarzenia. Nikt do dziś nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, ilu ludzi znajdowało się na pokładzie samolotu, ilu i jak zginęło, wreszcie - co się stało z ich ciałami? Według relacji por. Ludwika Łubieńskiego, szefa polskiej misji wojskowej na Gibraltarze, Jan Gralewski, jedna z ofiar katastrofy, kurier z Polski, przed śmiercią wyraził życzenie, że chciałby być pochowany na Gibraltarze! Cóż to więc był za dziwny wypadek, jeśli jego ofiary przed wejściem do samolotu rozstrzygały o miejscu swego pogrzebu?
Ocaleli czy zginęli
Historycy w dochodzeniu prawdy odnajdują dziś, po latach, nie dające się wyjaśnić dokumenty i fakty świadczące o tym, że być może nie wszyscy zginęli w rzekomym wypadku lotniczym. Być może tych, których ciał nie odnaleziono, czekał nieporównanie bardziej tragiczny los. Bransoletka córki generała Zofii Leśniowskiej, ozdoba, która tajemniczą drogą zawędrowała do Kairu i została tam odnaleziona pod dywanem w hotelu Mena House ("Bransoletka Zofii", "Wprost" nr 52/53 z 2004 r.), rodzi pytania i hipotezy z pozoru tylko absurdalne. Jeśli bowiem przyjąć za prawdopodobne, że nie było żadnej katastrofy lotniczej, a wypadek samolotu Sikorskiego został zaaranżowany jedynie po to, by ukryć prawdę o wcześniejszym zamachu w pałacu gubernatora, to trzeba przyjąć za możliwe przypuszczenie, że zamachowcy nie zabili wszystkich członków ekipy Sikorskiego.) - por. piech. rez. Tadeusz Starzyński ps. "Ślepowron", w lipcu 1944 roku przydział do Wydziału Kontrwywiadu i Bezpieczeństwa (komórka „997”) Oddziału II Informacyjno-Wywiadowczego Sztabu Komendy Głównej AK, gdzie zajmował się rozpracowywaniem niemieckich organów bezpieczeństwa. W czasie Powst. Warsz. pozostawał w dyspozycji dowódcy Wydziału. Po kapitulacji powstania początkowo pozostał w Warszawie, do 15 października, celem zabezpieczenia i ewakuacji dokumentów, później sam ewakuował się do Częstochowy. Prawdopodobnie pozostał w konspiracji (w DSP i WiN). Od marca 1945 r. pracował jako radca w Ministerstwie Poczt i Telegrafów. Pełnił również społeczną funkcję prezesa Związku Zawodowego Pocztowców. Został aresztowany przez UB 26 listopada 1945 r. Poddany był brutalnemu śledztwu i torturom, które prowadzili m.in. Józef Różański, Adam Humer, Ludwik Serkowski, Wiktor Leszkowicz i Jerzy Kaskiewicz. Dwukrotnie próbował popełnić samobójstwo. Został skazany na 15 lat więzienia. Na skutek apelacji prokuratora 28 listopada 1947 r. wyrok zmieniono na karę śmierci. Po amnestii zmniejszono mu wyrok do 15 lat więzienia. W więzieniu był trzykrotnie operowany. Spędził w pojedynczej celi 7,5 roku. 26 stycznia 1955 r. otrzymał roczny urlop na leczenie, przeszedł dwie kolejne operacje. W 1956 r. zmniejszono mu karę do 10 lat więzienia. 7 września 1957 r. Sąd Najwyższy skierował jego sprawę do powtórnego rozpatrzenia w związku ze stosowaniem wobec niego niedozwolonych metod śledztwa. Ostatecznie 18 grudnia 1958 r. Zgromadzenie Sędziów Najwyższego Sądu Wojskowego w Warszawie postanowiło uchylić wcześniejsze wyroki i umorzyć postępowanie karne - kurier ppor. Wiktor Karamać ps. "Kabel", vel Wiktor Kasperczyk, Łukasz Witkowski (kurier Delegatury Rządu na Kraj) przed wojną pracownik MSZ, zaprzysiężony w Londynie 20 stycznia 1943 r., po wypełnieniu misji W. Karamać brał udział w Powst. Warsz. (ciężko ranny) w składzie komórki „RA” (Polskie Radio) Departamentu Informacji i Prasy Delegatury, po wojnie pracował w Ministerstwie Rolnictwa, aresztowany 3 lipca 1950 r., oskarżony o współpracę z wywiadem USA, skazany na 10 lat więzienia, zwolniony 10 października 1955 r.

Zrzut na placówkę "Jodła 1" położona 12 km na północny wschód od Dobieszyna w pow. kozienickim. Cichociemni przywieźli 300 000 dolarów i 2400 dolarów w złocie


Biuro nieruchomości Kocmyrzów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz